Menu

Bez Supełków

Jak mawiał klasyk - Życie to nie bajka, jeśli zgubiłaś buta o północy, to znaczy że się po prostu najebałaś.Prosto o życiu. Prosto o miłości. Bez ściemy - Bez supełków.

Wiara

bezsupelkow

 

W Boga nie wierze odkąd tylko sięgam pamięcią. Już jako dziecko siedząc w kościelnej ławie podważałam w głowie głoszone tam kazania. Z trudem przychodziło mi wypowiadanie słów modlitwy i wspólne śpiewanie pieśni. Nie znosiłam tych wszystkich ceremonii i celebracji życia i śmierci Syna Bożego. Od zawsze marzyłam, aby poznać tajniki wiary od podszewki. Zaczęłam więc na własną rękę szukać informacji o chrześcijaństwie, oglądać filmy dokumentalne i czytać różne książki. I wiecie co? Jest wiele teorii na temat powstania świata, wiele Bogów do których modli się miliony ludzi, wiele spekulacji podważających słowa zawarte w biblii i zbyt wiele niewiadomych. Swoją misję poznania prawdy przerwałam nie znajdując na nic wystarczających dowodów. Nadal więc nie wierze w Boga, ale wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Że nasze życie składa się z wyborów, które proponuje nam los. Wierzę w siebie i w słuszność podejmowanych przeze mnie decyzji. Wierze, że mam w sobie na tyle dużo siły i odwagi, aby próbować walczyć o każdą chwilę, a porażka to tylko kolejna lekcja na drodze po zwycięstwo.

Ale co jeśli Niebieski naprawdę istnieje? Jeśli to całe życie wieczne to nie kolejna bujda na resorach, a o naszym losie po śmierci zdecyduje sąd ostateczny, który oceni nasze życie na ziemskim padole?

Jeśli niebo istnieje naprawdę, to ja na pewno nie dostane się na jego trybuny. Trudno, już dawno zaklepałam sobie miejsce w piekle. Kojarzycie tę scenę gdzie diabeł gotuje we wrzącej wodzie wszystkie grzeszne dusze? Albo dźga je swoim ostrym trójzębem? Jeśli wierzyć w te wszystkie bajki to czeka mnie najgorsza kąpiel w historii gorących kąpieli.

Ale poważnie... Jak wyobrażacie sobie piekło?

Czy to miejsce otoczone czarną pustką i ciszą? A może buchającym ogniem i nieustającym krzykiem ?

A może to po prostu w kółko powtarzające się błędy z naszego życia. Najgorsze chwile odtwarzane w nieskończoność... Jeśli tak jest to znaczy, że wielu z nas już teraz w takim piekle żyje. Z naciskiem na ŻYJE ! Bo może warto coś w tym życiu zmienić, żeby później nie mieć aż tak bardzo przesrane...

Mam swoją teorię, która opiera się na reinkarnacji. I nie myślę o niższym stadium rozwoju, jak np. fakt, że człowiek odradza się jako zwierzę albo roślina czy owad, ale o całkowicie nowej szansie na życie. Jeśli moje jestestwo jest zakorzenione w duszy, to chce wierzyć, że po śmierci otrzymuje ona od życia nowe ciało i nowe możliwości. Może to głupie i naiwne, ale skoro ktoś wierzy w niebo i piekło to dlaczego ja nie mogę w drugie życie?

Prawda jest taka, że nikt z nas nie wie jak jest naprawdę... Przekonamy się na końcu drogi.

Oby jednak, była jak najdłuższa !

 

1d2c51a55730991eca86a0f76a8dceb02

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • zakochanamamawuk

    Zgadza się .... każdy wierzy w co chce i w kogo chce .... a jak to jest naprawdę przekonamy się wszyscy ... i to szybciej niz nam sie wydaje :)

© Bez Supełków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci