Menu

Bez Supełków

Jak mawiał klasyk - Życie to nie bajka, jeśli zgubiłaś buta o północy, to znaczy że się po prostu najebałaś.Prosto o życiu. Prosto o miłości. Bez ściemy - Bez supełków.

Mocne głowy- zimne serca

bezsupelkow

 

Dużo mówi się ostatnio o niezależnych kobietach. Klasyczny scenariusz – praca w korpo, wyższe wykrzetałcenie, własne mieszkanie, kredyt, w najgorszym wypadku jakiś kot i poczucie, że mogę wszystko sama i nie potrzebuje do szczęścia żadnego faceta. Seks z przypadkowym gościem z baru, imprezy, pieniądze. Dodajcie do tego zdrowy tryb życia, zajęcia na siłowni, idelaną figurę i mamy gotowy przepis na kobietę XXI w. Nie wstydzę się powiedzieć, że trochę się pod tym opisem podpisuje ( Nie mam tylko idealnej figury, pieniędzy i kota- kotów akurat nie znoszę ). Takie życie wybrałam i takie życie lubię. Nigdy nie zastanawiałam się czy potrzebna mi druga połowa. Wydaje mi się, że nigdy jej tak naprawdę nie szukałam, ponieważ sama nią nie jestem.

Nie wierzę, że za sprawą drugiego człowieka nasze życie staje się kompletne. Myślę, że kompletne jest w tedy kiedy nauczymy się żyć sami ze sobą. Kiedy najpierw pokochamy siebie- swoje wałki na brzuchu, zmarszczki na czole czy krzywe nogi. Swoje humory, marzenia i wybory. Nie powiem Wam ile trzeba przejść kilometrów, aby w końcu poznać siebie. To z pewnością nie jest prosta droga, ale uczucie kiedy w końcu jesteś na mecie – nie da się tego opisać słowami. I kiedy w takim momencie znajduje się ukochaną osobę, staje się ona wisienką na torcie. Nie tworzy spoiwa, który ten tort utrzymuje w kupie, ale jest cudownym jego zwieńczeniem.

 

To nie tak, że mam serce z kamienia. Nie bez powodu mówię o szczęściu w samotności. Bo co jeśli ktoś obsesyjnie pragnie miłości, a później jej nie doświadcza? Co jeśli buduje wokół niej całe swoje życie, a później wszystko się rozpada? Czy można coś takiego w ogóle przeżyć? Taki ból po utracie miłości może trwać wiecznie… Dlatego łatwiej jest wierzyć, że mogę wszystko sama, sama, sama. Pytanie tylko czy muszę?

 

 

16195759_1349240621765373_128635245998129733_n

 

Czy muszę być sama? Jeszcze kilka dni temu, powiedziałabym TAK. Muszę, bo przecież tak jest łatwiej. Jeśli się nie zakochasz, to nie zostaniesz skrzywdzona. Odkąd pamiętam żyłam w strachu, że takiego bólu nie wytrzymam. Później przypomniałam sobie, że przeżyłam znacznie więcej. Że za mną chyba jedne z najgorszych historii miłosnych jakie mogli wymyślić poeci. I teraz mój ulubiony paradoks – Nie stałam się przez to słabsza jak zawsze myślałam. Wręcz przeciwnie. Za każdym razem wstawałam silniejsza. Niestety życie nigdy nie daje nic za darmo. Moje historie nie rozwaliły mi serca na miliony kawałków, ale z pewnością zamroziły je na trochę. Tak jak mrozi się sportowcom kontuzjowaną kończynę.

Dlaczego kobiety nagle stały się niezależne? Bo przestały próbować. Przestały wierzyć w miłość. Mają zimne serca, bo to pomaga znieczulić ból. Stały się nie ufne i postanowiły bronić się przed kolejnymi atakiemi i rozczarowaniem.

 

Do niedawna myślałam, że to najlepsze rozwiązanie. Ale wiecie co? To jedno z najgorszych.

Ryzyko czasami się opłaca. Jeśli się uda, super- dostaniemy życie o jakim marzy każdy z nas. Jeśli nie? Zaczniemy od początku. I nie ma w tym nic złego.

 

Kochałaś? Walczyłaś? Przegrałaś? Ale głowę noś wysoko.

 

Najpierw, zacznijcie jednak od tego aby zrobić swój własny tort. Jeśli macie na niego jakąś wisienkę- świetnie. Jeśli nie, to najwidoczniej jeszcze nie ma na nie sezonu i lada dzień się jakaś pojawi. Ale nie czekaj na nią, aby móc dekorować swoje życie. Z czy bez niej Twój tort będzie niesamowity.

 

© Bez Supełków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci