Menu

Bez Supełków

Jak mawiał klasyk - Życie to nie bajka, jeśli zgubiłaś buta o północy, to znaczy że się po prostu najebałaś.Prosto o życiu. Prosto o miłości. Bez ściemy - Bez supełków.

30 minut

bezsupelkow

Impreza. Wszyscy świetnie się bawią. Zmęczona i spragniona wracam do stolika. Siadam i nalewam sobie wody. Rozglądam się po Sali, wszędzie znajome twarze. To zdecydowanie jakieś rodzinne wydarzenie. Może urodziny? A może jakaś rocznica… Rozglądam się dalej, bo wśród zebranych w sali ludzi nie widzę miłości mego życia. Musiałam stracić go z oczu podczas szalonych tańców z wujkiem Heniem. Nagle słyszę dźwięki mojej ulubionej piosenki, nieświadomie uśmiecham się i nabieram wody do ust. Niefortunnie cała zwartość płynów z mojej buzi wylądowała na twarzy siedzącej naprzeciwko mamy. To wszystko dlatego, że za krótkim wstępem melodii gitary usłyszałam jego głos.. Czy on śpiewa? Cała rodzina wychodzi na parkiet zostawiając mnie w tyle… Po chwili konsternacji wstaje i prawie za nimi biegnę. To prawda, najcudowniejszy mężczyzna stoi naprzeciwko mnie i cudownym głosem śpiewa” Darling i was made for you” . Uśmiecham się i z zachwytem słucham jego cudownych wyznań… To świetny facet, zawsze potrafi wyczuć odpowiedni moment. Tym razem również mnie nie zawiódł – stanął, uniósł delikatnie kącik ust i uklęknął. Kiedy miał powiedzieć wyczekiwane przeze mnie” kocham tylko Ciebie, zostań moja na zawsze” dostałam w twarz torebką od Pani, która przeciskała się między siedzeniami w autobusie. A niech Cię ! Nawet nie zdążyłam powiedzieć TAK !

Po pierwsze – AŁA ! Co ona nosi w tej torebce?

Po drugie- Chyba jestem Wam winna wyjaśnienie. Jadę do pracy średnio pół godziny w jedna stronę... To świetny czas na refleksje o życiu- o tym co mamy i o tym co chcielibyśmy mieć. Albo o tym co wydaje nam się, że powinniśmy mieć.

Czasami moje myśli napędza piosenka, którą słyszę w słuchawkach, czasami budzą się stare wspomnienia, a czasami po prostu puszczam wodze fantazji. Bo która z Was nigdy nie wyobrażała sobie idealnych zaręczyn? Idealnie przeprowadzonych rozmów? Idealnych kłótni, w których zawsze wygrywacie? Wyobraźnia to potężne narzędzie, które pozwala przez chwile, choćby 30 minut dziennie, stworzyć swoją idealną historię, dzięki której łatwiej nam przetrwać kolejny dzień.

Jestem przeciętną obywatelką smutnego jak dupa miasta. Codziennie samotnie przemierzam jego ulice – powinnam sprostować, że wspomniany wcześniej ideał nie istnieje. To moja cena za chęć odniesienia sukcesu na tle zawodowym.

Na co dzień prowadzę własne biuro , które przyszło mi zarządzać razem z moją przyjaciółką, powierniczką i bratową w jednym. Zdanie „z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach” mogła bym bez zastanowienia spuścić w kiblu !

bl

 

W każdym razie, tak to mniej więcej wygląda. Żyjemy w ciągłym biegu za idealnym życiem. Wymyślamy historie, aby doprawić je odrobiną koloru. I nie ma w tym nic złego. Każdy z nas potrzebuje czasami zerwać się z łańcuchów codzienności i odpłynąć na łodzi marzeń.

Pozostaje wierzyć tylko, że gdzieś, że ktoś , że kiedyś ...

 

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Paulaa] *.play-internet.pl

© Bez Supełków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci